wtorek, 7 lipca 2015

Naiwna jak dziecko

Cześć !
Nastała noc a wraz z tym natłok myśli... Czasami mam takie moment w których się zatrzymuje i myślę o różnych rzeczach np, że jeszcze półtora roku temu było zupełnie inaczej. Przyjaźniłam się z Panem A i Panem D. Miałam większy kontakt z moją przyjaciółką Panią P oraz zapoznanymi przez właśnie Panią P, Panią S i jej siostrę Panią A. Teraz widzę jak wszystko się posypało, każdy jakby poszedł we własną stronę :( Choć najbardziej chyba żałuje utraty kontaktu z Panem A, wiedziałam, że jest praktycznie cały czas dostępny. Mogłam do niego pisać o każdej porze dnia i nocy. To było bardzo skomplikowane, jak niektóre związki na fb. On i ja poznaliśmy się jeszcze w gimnazjum. Od zawsze mi się podobał, ale wiecie jak to jest w szkole. Na dodatek on jest wyjątkowo wysoki i bardzo szczupły a ja wręcz odwrotnie. Wtedy myślałam, że to nie problem, w sumie dalej tak myślę, ale wiem że wiele osób się śmiało mnie jednak to nie obchodziło dla mnie zawsze najważniejsza jest miłość. Dopiero po gimnazjum tak naprawdę nawiązaliśmy kontakt. Niestety nie zawsze byłam sobą i doceniałam, że mam Go jako przyjaciela blisko siebie. Często pokazywałam pazurki, byłam uparta no i postulowałam odmienne zdanie na jakiś temat, żeby znów móc zrobić szum, zainteresować, chciałam żeby zwrócił na mnie uwagę. On też nie był święty, uparty jak ja. Na dodatek chciałam czegoś więcej, miałam dziwne uczucie, że coś by było między nami, gdyby nie to, że wstydziłby się przed kolegami mieć taką dziewczynę. W końcu po przepłakaniu kilku wieczorów poczułam, że już mogę się z nim tylko przyjaźnić. Miałam bojowe nastawienie nie zakochać się. Aż Pan A zapoznał mnie z Panem D no i postanowienie poszło się gwizdać, ale to już opisywałam http://blog-estery.blogspot.com/2015/05/pan-d.html w tym poście. Pewnego wieczoru pamiętam bardzo dokładnie nawiązała się bardzo płynna rozmowa z Panem A, i tak od słowa do słowa. Nagle stoczyło się na temat bycia parą. Nie chcę zdradzać szczegółów, bo to dość intymne, ale naprawdę otworzyłam się przed nim i poczułam motyle w brzuchu. Drugiego dnia cała w skowronkach chciałam potwierdzenia słów napisanych mnie dzień wcześniej, ale zamiast tego otrzymałam wyjaśnienia, że mnie przeprasza, ale on wziął dużą ilość tabletek i nie wiedział co pisze (brał tabletki na kręgosłup). Poczułam się strasznie a kiedy przypominałam sobie jak szczerze i otwarcie opisywałam mu moje uczucia to miałam ochotę dać sobie w twarz, że znowu pozwoliłam przez swoją naiwność zrobić z siebie kompletną idiotkę. Później było ino gorzej, niby mu wybaczyłam i udawałam, że zapomniałam, ale tak naprawdę to za mocno zabolało. Stałam się jeszcze gorsza i bardziej wredna dla niego na każdym kroku. Później były moje urodziny, on powiedział, że nie przyjdzie raczej (coś mu wypadło), ale wyśle mi jeszcze sms z potwierdzeniem. No cóż nic nie dostałam, więc po kilku dniach kiedy się do mnie odezwał zrobiłam mu awanturę, jak teraz to przemyśle to zastanawiam się co mną kierowało... Jak się okazało, napisał mi sms tyle, że odebrał Go mój przyjaciel Pan M, który wiecznie miał i zawsze ma moją komórkę w ręku. Oczywiście ja zamiast Go przeprosić, że nie widziałam to jeszcze bardziej Go zbluzgałam. I tak przestaliśmy ze sobą rozmawiać. Teraz tego, żałuje, ale wstydzę się napisać już tyle czasu minęło. Ponad rok nawet nie widziałabym co mu napisać :/ 
Do następnego !

32 komentarze:

  1. Obserwujemy:) Liczymy na rewanż:) Poklikasz w kliki i baner? Byłybyśmy bardzo wdzięczne:) http://fashiongllam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami popełniamy złe decyzje, ale myślę, że warto je naprawiać :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  3. W życiu czeka na Ciebie jeszcze wiele sytuacji, które po zimnej kalkulacji ujawnią twoje zachowania jako beznadziejne i niepotrzebne. Jedyne co można zrobić to zebrać się na odwagę i spróbować odnowić stare znajomości- możesz tylko zyskać ponieważ jeżeli nie spróbujesz to i tak je stracisz bezpowrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy popełnia błędy... Ale miejmy nadzieje, ze wszystko sie jeszcze ułoży!!
    Życzę powodzenia ;))

    http://nossoparaiiso.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykra sytuacja, ale chyba nigdy nie jest za późno, żeby się z kimś pogodzić, tak myślę. Obserwuję Cię, bo piszesz o jakichś prawdziwych historiach z życia, lubię takie blogi.

    >> beauty bevst << klik klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto starać się o odbudowanie relacji :)
    Na moim blogu pojawił się nowy post: http://to-moje-przeznaczenie.blogspot.com/2015/07/zmiany-w-zyciu.html
    Wpadniesz i skomentujesz? Obs za obs? daj znać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak to mówią raz się żyje, trzeba próbować póki czas:)
    może wspólna obserwacja?
    pozdrawiam!
    http://irreplaceable-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Potrzeba trochę odwagi, by odbudować stare relacje :)

    mogłabyś poklikać ostatni post?
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na Twoim miejscu bym spróbowała napisać! W końcu nic na tym nie stracisz, a wiele możesz zyskać :)

    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kłótnie są i będą, ale przyjaciele zostaną :)
    pryzmatobiektywu.blogspot.com - mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, nigdy nie jest za późno. Czasem ludzie popełniają błędy, ale właśnie o to chodzi, żeby je naprawiać. Rok, czy tam trochę ponad to wcale nie tak dużo. Uwierz mi, ludzie po kilkunastu latach przypominają sobie, że za kimś tęsknią i naprawiają zerwane więzi. Spotkaj się z nim, pogadaj :) "Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba" Powodzenia !

    http://coffeebookandsmile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Potrzeba odwagi kochana! :) Trzymamy kciuki. Może na początek wspólna obserwacja? :) My już zaobserwowałyśmy Cię. Pozdrawiamy! http://newwstarss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. To trudne i rozumiem Cię wpełni. Czasami nie wiadomo co nas kieruje, bo robimy rzeczy, których możemy żałować, jednak tak trudno jest się temu oprzeć. Czas może i pomóc w tym przypadku jak i wszystko jeszcze bardziej zniszczyć. Być może samo napisanie "hej, co tam?" może w jakiś sposób pomóc, ale nie wiem. Małe kroczki?

    http://oczyoutsidera.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  14. Człowiek to tylko człowiek - popełnia błędy.
    http://astrall-bloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy post zaobserwowałam i liczę na to samo :)

    http://zuzu781.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  17. No tak bywa..rozumiem ciebie!Grunt żeby dać radę. ;)
    roxannee-blog.blogspot.com
    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie wyszło trochę słabo, ale nawet jeżeli był "naćpany" tymi lekami, to wymyśliłby sobie wszystko, co dało Ci nadzieję? Może powiedział prawdę, a później stwierdził, że to błąd i wycofał się z tego? Na pewno musiało Cię to zaboleć, wyobrażam sobie.... I fakt, troszkę nieładnie postąpiłaś, skoro okazało się, że napisał Ci SMS... Nie wiem za bardzo co Ci poradzić...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nice blog!! would you like to follow each other? let me know....and I follow you back.
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani Ersto obserwuje c:
    http://astrall-bloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiepska sytuacja... Czasem tak jest, ze działamy pod wpływem impulsu i dopiero po jakimś czasie zauważamy, że zrobiliśmy coś nielogicznego. Bywa. Jeśli minął aż rok... to może teraz jest dobra chwila, by jakoś to odnowić? Na tyle mało, ze o sobie pamiętacie, na tyle dużo, ze wszelkie złe emocje trochę się już zatarły. Spróbować zawsze można, jak to mówią: na starość żałuję się rzeczy, których nie zrobiliśmy. Przy czym nie ma na nic gwarancji, decyzja należy do Ciebie
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę skomplikowane, ale może warto jednak napisać, skoro wciąż o nim myślisz? Trzymam kciuki, żeby Ci się ułożyło :)

    Bardzo proszę o kliknięcie w linki pod ostatnim wpisem :) http://monyikafashion.blogspot.com >klik<

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny blog, bardzo ładnie piszesz! :)
    Pozdrawiam!
    MÓJ BLOG
    skomentujesz? Może obs za obs ? :)‎

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny post! Hej! Zapraszam na mojego nowego bloga z muzycznymi inspiracjami. Pełni on zarazem formę inspiracji muzycznej dla innych jak i mojego małego pamiętnika muzycznego. www.muzoomania.blogspot.com dajcie znac co myślicie o samym pomyśle na bloga jak i muzyce. Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może wspólna obserwacja? :)
    Ja już zaobserwowałam i liczę na uczciwy rewanż.

    www.ghabj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Powinnaś się do niego odezwać, napisz po prostu ,,dzień dobry" i zobacz jego reakcję.
    Powodzenia,
    niecodzienniezwykle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Złe decyzje nie zawsze są złe. :) Moze dla nas, lecz innym moga ratować tyłek. :) a Jeżeli czujemy, że są naprawdę złe, powinniśmy je naprawiać :) Pozdrawiam.

    http://pocomiwiecejx3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny blog


    http://pantofelekkk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny blog naprawdę , pisane ciekawie i z sensem ! :)
    Obserwuje ;) -- http://friendsforever2001.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Też straciłam kontakt z kiedyś najbliższą mi przyjaciółką stało sie tak poprzez jej 2 przyjaciółkę a moją zazdrość teraz nie mamy kontaktu ze sobą a ja nie umiem zapomnieć moim zdaniem ty powinnaś odnowić kontakt i wgl skoro o nim myślisz

    OdpowiedzUsuń

PRZECZYTAJ ! ! !
1.Dziękuje za każdy komentarz oparty na wcześniejszym przeczytaniu posta ;P
2.Odwdzięczę się wkrótce, natomiast nie reaguję na komentarze typu świetny blog, bardzo ładnie piszesz itd :D
3. Wymienię się obserwacją, ale jeśli zaczniesz i dasz mi o tym znać w komentarzu.
4.Jeśli piszesz, że obserwujesz... to obserwuj, to łatwo sprawdzić ;)
5.Nie biorę udziału w LBA oraz w różnych tagach ;)
PS Mam nadzieje, że komentując przeczytałaś /łeś cały post a obserwacja będzie polegała na czytaniu mojego bloga a nie na dodaniu kolejnego do kolekcji :)